Nie mam czasu

Prawdziwe życie jest w realu Mogłabym tak zatytułować ten wpis. Dwa tygodnie mnie nie było, kto myślał, że zniknę na dobre, po raz kolejny? Proszę się przyznać! No dobra co się stało? Stało się życie. Bo to prawdziwe jest w realu, a nie w necie. Zamysł na tego bloga nie był taki, abym siedziała przyklejonaRead moreRead more

Algorytm na codziennik zmartwień

Poranek z piekła rodem Jest poniedziałek godzina 7 rano, a ja już zdążyłam odrzucić jedną ofertę pracy, a drugą przeoczyć. Nie żeby wciągnął mnie Instagram, czy inne social media, jestem tak zakręcona od samego rana, bo czas goni nieubłaganie, musimy się wyprowadzić do końca sierpnia, czyli za 26 dni. Postanowione miałam podpisać nową umowę doRead moreRead more

Między nienawiścią a miłością jest bardzo cienka granica

Długo nad tym myślałam jaki mam zamysł na  tego bloga. Wydawało mi się, że poprzednie dwa, a nie czekaj, trzy, były łatwiejsze, bo dotyczyły tematyki mojego zawodu, a mianowicie dietetyki. Kto nie chce czytać w obecnym świecie darmowych porad żywieniowych. Problem polegał na tym, że w cale nie chciałam aby mój blog służył sprzedaży. WRead moreRead more